Coś mi się zdaje, że Gwiazdorek nasz kochany zaczął swą pracę w tym roku nieco wcześniej niż powinien. A dlaczego? Ano dlatego, że już w tym tygodniu dostałam prezenty i śliczne kartki.
Ale wszystko od początku.
Najpierw dotarła do mnie przesyłka od samego Świętego Mikołaja, a właściwie Mikołajki o tej tutaj -co po naszemu ma na imię Ewa:):) A w tej przesyłce same cudności, dla każdego z mojej rodzinki coś było - i dla męża i dla mnie i dla dzieci - które dosłownie kwiczały z radości.....No i piękna karteczka z haftem śnieżynki...
Zresztą sami zobaczcie...
To prezenty dla młodej i młodego:) Miki stwierdził tak:"...mamo ale Ty masz fajną tę koleżankę...":):):)
Cudna książka z wzorami Susan Bates - przepiękne wzory...
Ewuniu Kochana....sprawiłaś nam wszystkim mnóstwo radości...bardzo, bardzo z całego serduszka dziękujemy:):)....za wszystko:)
Ale to jeszcze nie koniec....tego samego dnia dotarła do mnie prześliczna karteczka od Małgosi.
Małgosiu dziękuję Ci Kochana za pamięć i za piękną kartkę. Wiecie co, może ja jestem niedzisiejsza...ale takie właśnie karteczki, robione ręcznie - w które ktoś włożył wiele pracy i czasu i serca swego, mają dla mnie szczególne znaczenie. Bo są jedyne i wyjątkowe.
Kochani ściskam Was wszystkich bardzo mocno, dziękuję za Wasze odwiedziny, za dobre słowo - nie tylko pisane na blogu. Cieszę się, że jesteście:)
Życzę Wam udanego weekendu:)
Pa, pa






























