Witam Was Kochani:)
No i mamy maj...piękny maj...bzem pachnący....
Codziennie oglądam moje bzy i widzę jak z dnia na dzień się się zmieniają....jeszcze troszkę, jeszcze chwilka i rozkwitną w pełni...i będą otaczać nas swym cudownym aromatem...
A ja postanowiłam dziś, że każdego 1 dnia nowego miesiąca będę Wam pokazywać moje postępy w haftowaniu mojego koloska - St. Petersburga.
Już dawno planowałam zakup dużego, porządnego krosna i teraz nie było już wymówki. Gotowy haft będzie miał wymiar 79 x 50..... do tego jest spory zapas materiału, więc krosno jak najbardziej się tu sprawdza. Jestem z niego zadowolona:)
Zdjęcia, te pierwsze są słabej jakości - bo robione komórką i wieczorową porą, ale te najświeższe z dzisiejszego poranka już są trochę lepsze.
No to zapraszam do oglądania:)
Na kolejnych zdjęciach nie widać już tej wyhaftowanej góry, bowiem przesunęłam sobie materiał na krośnie - i ta górna kopuła cerkwi jest zawinięta. Oczywiście nie ma tu backstichy (postawiłam tylko kilka, żeby zobaczyć jak to będzie wyglądać).
Myślę, że jak będą backstiche to haft dopiero nabierze wyrazistości.
Dla przypomnienia tak będzie wyglądał haft po ukończeniu...
Haft ten od dawna był moim marzeniem i haftuje mi się go wspaniale - mimo, że jest bardzo pracochłonny, bowiem pikseloza jest ogromna (bardzo częste zmiany kolorów - których w całym wzorze jest 111).
Zobaczymy ile uda mi się wyhaftować do kolejnej odsłony:)
A teraz zmiana tematu.
Ewunia Jurewicz nominowała mój blog do Liebster Award. Co prawda, niedawno Gosia z Papierowego Jarmarku też mnie nominowała i wywiązałam się z tego zobowiązania, ale z przyjemnością odpowiem na pytania Ewci, tyle tylko, że nie będę nominować kolejnych blogów - bo już zrobiłam to wcześniej.
1. Dlaczego założyłaś bloga?
Przez blisko 2 lata byłam anonimowym podglądaczem i komentatorem. Długo uważałam, że nie robię nic szczególnego, żeby pokazywać to na blogowym świecie.
Ale jednocześnie było tyle wspaniałych zabaw ( główni Sale - z haftowaniem) - w których nie mogłam uczestniczyć nie mając bloga.
Pierwszą osobą z którą nawiązałam kontakt była Edyta z bloga Moje Hand Made - i udało mi się Edytkę odwiedzić w Jej pasmanterii, jeszcze na długo przed założeniem bloga.
Edytka namawiała mnie do założenia bloga i też udzieliła mi wielu fajnych rad w mailach - także ma Ona spory udział w tym, że mój blog istnieje.
2. Czy lubisz pisać o swoich pracach czy raczej wolisz pokazać zdjęcia?
Hmm...doszłam do wniosku, że za mało piszę o swoich pracach i będę nad tym pracować.
Co do pokazywania - lubię je pokazywać, ale niestety nie umiem robić ładnych zdjęć i często mam wrażenie, że fotki są takie nie za ciekawe....
3. Co Cię denerwuje na blogach które odwiedzasz?
Bywam raczej na blogach które bardzo lubię i nie mam im nic do zarzucenia. Ale generalnie denerwują mnie blogi w których liczy się tylko statystyka, ilość wejść i ilość obserwatorów.
Blog to dla mnie miejsce spotkania się z drugą osobą, którą cenię za jej osobowość, za prace które tworzy. To takie wirtualne spotkanie na kawce:)
4. Jakiej techniki chciałabyś się nauczyć?
Należę do osób które chętnie poznają nowe techniki i próbuję w nich swoich sił.
Udało mi się być dwukrotnie na Zjeździe Twórczo Zakręconych w Ustroniu i tam pod okiem fachowców uczyłam się m.in. haftu ukraińskiego, haftu hardanger, koronki irlandzkiej, haftu sieradzkiego. Moja fascynacja scrapbookingiem pojawiła się rok temu i byłam takim samoukiem - korzystającym z rad blogowiczek i fimów na YT. Ale w międzyczasie udało mi się też być dwukrotnie na Zlotach Kwiatu Dolnośląskiego i tam uczę się technik scrapbookingowych (tworzenie albumów, kartek itp.)
To są fantastyczne zjazdy na których można się dużo nauczyć.
Od jakiegoś czasu bardzo podoba mi się technika pergaminowa - ale jestem zupełnie zielona w tym temacie:)
5. Kiedy czujesz się szczęśliwa?
Szczęśliwa jestem kiedy spędzam czas z dziećmi - kiedy one są szczęśliwe i zadowolone.
Szczęściem jest dla mnie życie w zdrowiu i spokoju - bez gonitwy. Szczęście to też moje pasje - nie mogę sobie wyobrazić życia bez moich pasji.
6. Jaki jest Twój sposób na odpoczynek?
Odpoczywam - kiedy coś robię:)...haftuję, scrapuję itp.
Odpoczywam kiedy czytam....a robię to nałogowo. Nie ma dnia bez książki - choćby 10 minut, ale musi być:)
Uwielbiam taki letni, wakacyjny wypoczynek. Od kilku lat spędzamy go na Mazurach - i lubię te chwile spokojnego siedzenia nad jeziorkiem w ciszy....to jest taki czas totalnego odpoczynku, gdzie wreszcie można spokojnie usłyszeć własne myśli.
7. Czego się boisz najbardziej?
Odkąd mam dzieci - boję się chyba tego czego każdy rodzic się boi...choroby, śmierci. Chciałabym jak najdłużej uczestniczyć w życiu moich dzieci i wychować je na porządnych, samodzielnych ludzi.
Ostatnie zawirowania chorobowe (moje i synka) sprawiły, że ten lęk stał się duży - choć starałam się tych myśli nie dopuszczać zbyt blisko.
Dużą rolę w oswajaniu takich lęków daje mi wiara i modlitwa.
8. Czy poznałaś lub chciałabyś poznać w realu swoich blogowych znajomych?
Jedyną osobę którą znam w realu to
Edytka.
Latem planuję odwiedzić właśnie te strony gdzie mieszkają Ewa i Małgosia i mam nadzieję, że uda mi się to i że poznam "namacalnie" te fantastyczne babeczki:)
9. Jakie prezenty sprawiają Ci najwięcej radości?
Wszelakie robótkowe rzeczy - mają dla mnie niesamowitą wartość - bo zrobione ręcznie i z serduchem. Cieszę się prezentami które mogę wykorzystać w moim robótkowaniu.
No i oczywiście książki.
10. Czy często tworzysz "do szuflady"?
O tak zdarzało mi się wcześniej - jeszcze do dziś sporo moich prac leży w szufladzie. Ale od pewnego czasu, gotowe hafty staram się oprawiać i albo wieszam na ścianie albo obdarowuję nimi kogoś:)
A scrapowe prace praktycznie rozchodzą się od ręki. Jest mnóstwo okoliczności aby je komuś podarować....a to urodziny, to imieniny.
11. Co chciałabyś powiedzieć czytelnikom swojego bloga?
Bardzo się cieszę, że mam swoich wiernych czytelników. Mam zasadę, że na każdy komentarz staram się odpowiedzieć. Skoro ktoś poświęcił mi czas i zajrzał i napisał komentarz - chcę podziękować.
Dzięki czytelnikom mojego bloga chce mi się ciągle tworzyć, uczyć się nowych rzeczy, inspirować - i za to Kochani dziękuję Wam z całego serca.
Dziękuję także, za wspaniałe blogowe znajomości i przyjaźnie. Za pamięć. Za to, że w gorszych chwilach czy dniach a to był sms, albo telefon i rozmowa i już buźka zaczynała się uśmiechać.
BEZ WAS KOCHANI TEN BLOG NIE MIAŁ BY SENSU.
To tyle na dziś...rozpisałam się okrutnie:)
Serdecznie Was Kochani pozdrawiam i życzę ciepłego i słonecznego dzionka:)
Pa, pa.